Witamy
W sprawie obywatelskiego projektu ustawy „kompetencyjnej”
niedziela, 27 grudnia 2009 22:23
Obywatelski Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Europapatriarum” zapowiedział zgłoszenie projektu ustawy zbliżonej do rozwiązań niemieckich, a więc wprowadzających „zasady odpowiedzialnej integracji” Projekt ustawy, autorstwa dr. Pawła Bały, jest z swej natury niejako precedensowy, mianowicie stanowi recepcję regulacji prawnych przyjętych przez Republikę Federalną Niemiec w wyniku wykonania wyroku Niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 30 czerwca 2009 r. Wykonanie wyroku sądu konstytucyjnego państwa trzeciego przez polską legislatywę będzie więc samo w sobie czymś niecodziennym, ale nie istnieją formalne przeciwwskazania dla takiego zabiegu, szczególnie że wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego odnosił się do umowy międzynarodowej i jej prawidłowej implementacji na grunt prawa krajowego, którego i stroną na równych prawach jest Rzeczpospolita Polska.
Rozwiązania niemieckie były w tej materii niejako „dogmatyczne”, gdyż uzyskały akceptację w Niemczech, przyjęto je do wiadomości w stolicach innych państw europejskich, a więc politycznie istnieje wola ich „dopuszczenia” czy „tolerowania”.
Republika Federalna Niemiec orzeczeniem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i ustawą wykonującą wyrok dokonała pewnego rodzaju „reinterpretacji” postanowień Traktatu Reformującego z Lizbony. Orzeczeniem podjęto kwestię proporcji między zakresem kompetencji przekazywanych przez Państwo Niemieckie Unii Europejskiej a zakresem suwerenności państw i zwierzchniej roli parlamentów nad władzą wykonawczą działającą w stosunkach z UE. Wynikiem rozstrzygnięcia Trybunału stała się uchwalona ustawa rozszerzająca i wzmacniająca uprawnienia Bundestagu i Bundesratu w sprawach Unii Europejskiej. Obywatelski projekt ustawy stanowi recepcję per analogiam rozwiązań zaproponowanych przez prawodawcę niemieckiego.
Projekt wprowadza regulacje, które wynikają z przeświadczenia, iż postanowienia Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiającego Wspólnotę Europejską muszą być rozwinięte na gruncie prawodawstwa krajowego w sposób zapewniający udział polskiej legislatywie w wskazanych zakresach działań. Postanowienia Traktatu, przyjętego przez Rzeczpospolitą Polską na mocy ustawy o ratyfikacji Traktatu z Lizbony, mogą być interpretowane w taki sposób, iż konstytucyjna i polityczna tożsamość Państw Członkowskich zostanie zabezpieczona, tak jak ich odpowiedzialność za fundamentalny kierunek rozwoju polityki unijnej. Projekt ma za zadanie odzwierciedlać i konkretyzować w prawie narodowym za pomocą zwykłej ustawy nakazane konstytucyjnie prawa współudziału ciał prawodawczych w procesie przekazanie kompetencji organów państwowych w niektórych sprawach (w domniemaniu: europejskim procesie integracyjnym).
Traktat dopuszcza możliwości zmiany prawa traktatowego bez konieczności wdrożenia procedury ratyfikacyjnej, wyłącznie lub w decydującej części przez organy unijne, choćby i zgodnie z wymogiem jednomyślności, i wobec tego należy zabezpieczyć prawa Sejmu i Senatu, które jako jedyne są władne zarówno wykonać dyspozycję art. 90 ust. 1 Konstytucji (przekazanie kompetencji organów państwowych w niektórych sprawach) i art. 253 (zmiana Konstytucji RP).
Trudnością jaka stanęła przed prawidłową recepcją ustawowych rozwiązań przyjętych w Republice Federalnej Niemiec na grunt polski był brak pewnego rodzaju harmonizacji pomiędzy konstytucyjnymi regulacjami dotyczącymi przekazania „praw suwerennych” – art. 23 ust. 1 Ustawy zasadniczej RFN, a przekazania „kompetencji organów władzy państwowej w niektórych sprawach” - art. 90 ust. 1 Konstytucji RP. Uznać należy jednak, że są to instytucje prawne zbliżone do siebie, choć polska Konstytucja RP w tym zakresie jest uboższa w regulacje dotyczące stosunków na linii państwo – Unia Europejska, wręcz jest ich pozbawiona, co utrudnia należyte określenie pozycji Sejmu i Senatu w procesie integracji. Ustrojodawca niemiecki przyjął mechanizm ochrony praw suwerennych poprzez zgodę wyrażoną w ustawie, tak jak przy zmianie Ustawy zasadniczej (art. 79 ust. 2 i 3), natomiast ustawa ratyfikująca umowę międzynarodową o jakiej mowa w art. 90 Konstytucji RP odbywa się w nieco innym trybie, niż zmiana Konstytucji RP (art. 235). Celem uchwalenia ustawy jest jednak kontrolowane i odpowiedzialne przekazanie Unii Europejskiej lub organowi Unii Europejskiej kompetencji organów władzy państwowej i zdaniem projektodawców właściwa jest tutaj procedura opisana w art. 90 Konstytucji RP. Trudność w recepcji sprawiła także nieco inna pozycja ustrojowa Bundesratu porównując do Senatu.
Projekt zawiera również przepisy, o które została wzbogacona Ustawa zasadnicza RFN ustawą z 24 kwietnia 2008 r. o zmianie Ustawy Zasadniczej (das Gesetz zur Änderung des Grundgesetzes) dotyczące skargi z powodu naruszenia zasady pomocniczości. Zasadniczą zmianą przewidzianą przez normy pierwszej ustawy będzie stworzenie na gruncie Konstytucji RFN procedury występowania przez Bundestag i Bundesrat do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości celem weryfikacji aktu prawnego Unii Europejskiej pod kątem naruszenia reguły subsydiarności. Bundestag będzie zobligowany uczynić to na wniosek ¼ ustawowego składu izby. Sejm i Senat mają prawo do złożenia skargi z powodu naruszenia zasady pomocniczości przez akt prawodawczy Unii Europejskiej przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sejm zobowiązany jest do tego na na wniosek co najmniej ¼ ustawowej liczby posłów, Senat na wniosek co najmniej ¼ ustawowej liczby senatorów. Rolą Rady Ministrów jest niezwłocznie przekazać skargę Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej w imieniu organu, który zadecydował o jej złożeniu. Regulacja ta jest wyrazem ochrony mniejszości właściwej każdej funkcjonującej demokracji.
Ratyfikacja i wejście w życie Traktatu z Lizbony sprawiło, że dotychczasowa ustawa „kompetencyjna” (o zmianie ustawy o współpracy Rady Ministrów z Sejmem i Senatem w sprawach związanych z członkostwem Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej z 2004 r.), regulująca stosunki pomiędzy organami wspólnotowymi i krajowymi, a także rozstrzygająca jakie organy krajowe są właściwie w działaniach na poziomie europejskim, wymaga nowelizacji. Została uchwalona pod reżimem Traktatu z Nicei, wielokrotnie czyniono zarzut że cechuje ją chaos i nieczytelność, a jej rozwiązania wymagają co najmniej korekty. Stąd też problem uchwalenia nowej ustawy „kompetencyjnej” jest koniecznością.
Model rozwiązań przyjętych w Niemczech jest atrakcyjny z punktu widzenia ochrony prerogatyw państwa i parlamentu krajowego, co samo w sobie stanowi o jej atrakcyjności. Z zasady równości państw w świetle prawa międzynarodowego wynikać powinien fakt, że ochrona pewnych atrybutów suwerenności jaką zaprowadzono w Niemczech, obliguje inne Państwa Członkowskie do zaprowadzenia analogicznych regulacji.
Proponowany projekt ustawy odwraca również zasadę w myśl której, parlament w stosunkach z instytucjami Unii Europejskiej działał w zasadzie za pośrednictwem rządu, i to jedynie doradczo. Zasadę tą mimochodem ustanowiła właśnie obowiazująca ustawa „kompetencyjna”. Parlament, jako wybierany bezpośrednio przez Polaków i najbardziej właściwy dla stanowienia prawa, które ma obowiązywać w naszym kraju, otrzymać powinien na przyszłość prawo i obowiązek bezpośredniej kontroli polskiego rządu na poziomie europejskim.
Zdemaskowane zakłamanie
sobota, 12 grudnia 2009 14:44

Stanisław Michalkiewicz na łamach „Naszego Dziennika” z 12.12.2009 roku trafnie zauważa, iż po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego i proklamowaniu Unii Europejskiej jako swoistego europejskiego państwa, gdzie Polska stała się jedną z prowincji, zaczęły mnożyć się inicjatywy zmierzające do "ratowania utraconej suwerenności". Faktycznie wcześniej inicjatyw podobnych było stosunkowo niewiele.
Autor wyraża także obawę, że jeśli cokolwiek inicjatywy te mogą jeszcze uratować, to jedynie reputację niektórych polityków, a i to - tylko w oczach ludzi bardzo naiwnych. Michalkiewicz najwyraźniej pije do fikcyjnych inicjatyw PiS. Niezrozumiałym wydaje się bowiem, że jednego dnia Prezydent Lech Kaczyński ponaglany przez Jarosława Kaczyńskiego, podpisuje się pod traktatem, a drugiego dnia PiS podejmuje inicjatywę mającą na celu uregulowanie nadrzędności polskiego prawa i rodzimych instytucji w stosunku do odpowiedników unijnych.
poniedziałek, 23 listopada 2009 18:09

Europa Patriarum - Tabela do zbierania podpisów pod projektem ustawy.
Błędnie traktowana tolerancja!
środa, 18 listopada 2009 23:22
Zdaniem Metropolity Warszawskiego, arcybiskupa Kazimierza Nycza, błędnie zaczęliśmy traktować tolerancję - jako poszanowanie praw mniejszości przy braku poszanowania praw większości.
Abp. Zimoń - zdecydowany sprzeciw wobec prześladowania Katolików
środa, 18 listopada 2009 21:35
Rada Duszpasterska Archidiecezji Katowickiej wezwała do modlitwy i zaangażowania także i w sprawy poszanowania prawa do życia, ochrony rodziny oraz do przeciwstawienie się wypieraniu chrześcijaństwa i jego symboli na margines życia społecznego.
Więcej artykułów…
Strona 1 z 2
